Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 listopada 2014

Cappuccino


Na dworze czuć zbliżającą się zimę a u nas ciepło i pachnąco. Jako propozycja na jesienne wieczory tym razem placek o dumnej nazwie cappuccino. Jest w naszej rodzinie od lat, to jeden z przepisów, który mam od mamy, mama ma od koleżanki, a ta koleżanka od innej koleżanki. Jest lekki, puszysty i delikatnie kawowy. 

środa, 30 kwietnia 2014

Dwukolorowy sernik czekoladowy.




  Dzisiaj fajny sernik, który gościł u mnie na świątecznym stole. Przepis wyszukała w jednej z gazet moja mama i  jak zwykle okazało się, że aby dopasować ciasto do naszych smaków trzeba troszkę zmienić recepturę.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Mazurek makowy z kremem kawowym.



   Witajcie wiosennie. U mnie piękną pogoda przeplata się z nagłymi burzami ale i tak jest pięknie  oraz energetycznie. Dzisiaj kolejna  odsłona deseru pasującego do kawy. Tym razem ciasto, które pomimo, że jest kosztowne i czasochłonne w przygotowaniu, warto zrobić, gdyż efekt smakowy i wizualny zachwyca wszystkich.

czwartek, 24 kwietnia 2014

Deser dla dorosłych.


  Jakiś czas temu dostałam paczkę z kawą rozpuszczalną Jacobs Crema Gold, w związku z tym przygotowałam deser z jej użyciem, który stanowi pierwszą z moich  trzech propozycji na konkurs ogłoszony na durszlaku.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Ciastka, ciasteczka, ciastunia...czyli u nas tez trwają przygotowania świąteczne.




     Z różnych nie zawsze zależnych od nas powodów nie było nas tutaj cały grudzień czyli miesiąc dla wielu najbardziej intensywny w kuchni, nie oznacza to jednak, że leżałyśmy na kanapie czytając o wyczynach kulinarnych naszych przyjaciół i blogowych znajomych. Mimo przeciwności losu udało mi się upiec sporo różnych ciasteczek a resztę dzieła dopełniła mama. Nie zamierzam Was namawiać na to byście próbowali w jeden wieczór upiec mnóstwo ciastek i ciast ( mimo, że lada chwila pojawi się na blogu  przepis na wykonane przez Lulę pierniczki na ostatnią chwilę). W związku z tym dzisiaj nie będzie przepisu a jedynie kilka migawek z tego co już udało mi się świątecznie ogarnąć- może jeszcze czymś się zainspirujecie.

 Pozdrawiam Was wszystkich gorąco i już dzisiaj życzę Wam spokojnych, ciepłych, kolorowych i smacznych Świąt. 

                     








 




poniedziałek, 15 lipca 2013

Tarta z truskawkami


Sezon truskawkowy powoli dobiega ku końcowi, a u nas ze względu na problemy techniczne nie pojawił się ostatnimi czasy żaden przepis z tymi pysznymi owocami. Oczywiście już naprawiamy swój błąd. Serwujemy pyszną tartę z truskawkami, a w niej wspaniałę połączenie truskawek, czekolady i bitej śmietany. W tarcie wykorzystałam oczwiście truskawki z własnego ogrodu. Przepis wykorzystałam z cudownego blogu bistromama, gdy tylko się ukazał wiedziałam, że to będzie ciasto często goszczące na naszym stole. 

środa, 12 grudnia 2012

Piernikowo



Piernikowe szaleństwo czas zacząć :)
 Przedświąteczny nastrój udzielił się i mnie. Pierniczki tworzą taką moją tradycję. Goszczą na naszym stole co roku odkąd stworzyliśmy z mężem "wspólny dom". Od początku zaangażowany jest nasz synek, który po raz pierwszy spróbował moich pierniczków będąc jeszcze w moim brzuchu:) Dzisiaj jest dzielnym pomocnikiem:)



Tegoroczną piernikową przygodę zaczynam od pierniczków ze strony moje wypieki 
Muszą odleżeć swoje 2 tygodnie, ale warto bo są mięciutkie, aromatyczne i rozpływają się w ustach.

Składniki na ok 30 sztuk:
- 250 g mąki pszennej
- paczka zmielonych migdałów (ok 80-100g)
- 3 łyżeczki przyprawy korzennej (ja wsypałam całą, wychodzi ok 2 duże łyżki w paczce)
- 1 łyżeczka zmielonego cynamonu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 200 ml miodu
- 85 g masła
- pół szklanki posiekanej skórki kandyzowanej z pomarańczy lub skórka otarta z 2 cytryn

Przygotowanie:
Najpierw w misce łączymy wszystkie sypkie składniki. W garnku roztapiamy masło, które łączymy z miodem, ciągle mieszając. Gdy całość dobrze się połączy, zdejmujemy z ognia i czekamy do ostygnięcia. 
Do suchych składników dodajemy ciepłą masę i kandyzowane skórki, mieszamy do uzyskania gładkiej masy (można mikserem). Ciasto powinno być lepiące. Gdy ciasto zgęstnieje formujemy kulki i układamy na blasze, lekko je przygniatając. Moja masa wyszła dość gęsta i udało się wyciskać wzory foremkami. Pierniczki rosną podczas pieczenia wiec najlepiej układać w dużych odległościach. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 15 minut.
Gdy ostygną po wyciągnięciu z piekarnika robią się twarde, dlatego należy je odstawić w szczelnie zamkniętym pojemniku.


Niestety dzień krótki, więc dekorowanie zostawiłam na wieczór:)
Przygotowując się do świąt poczyniłam też pierwsze dekoracje:) 
Moja pierwsza robota w tym roku to perełkowe serduszka i wieniec szyszkowy:)


Pozdrawiam przed świątecznie:)
LuLa

czwartek, 6 grudnia 2012

Wyniki Candy

No i nadszedł czas na ogłoszenie wyników.
Losowanie odbyło się wczesnym rankiem (ledwo zdążyłam przed wyłączeniem prądu- uroki mieszkania na wsi:)), mój mały losowacz wywiał do przedszkola, bo przecież Mikołaj miał przyjść i losowanie przypadło mnie samej:)

Kawusia przyszykowana, karteczki napisane i pora zaczynać...


I już mamy zwyciężczynie... piękne kubeczki w ocieplaczach trafiają do pani Lorety Tomankiewicz


Gratulujemy :) a z Panią Loretą skontaktujemy się mailowo:)

wtorek, 20 listopada 2012

Szarlotka


Dzisiaj serwuje klasykę do kawy czyli pyszną szarlotkę zaczerpniętą z bloga Dorotus.
 Szarlotka to moje ulubione ciasto dlatego nie mogło go tutaj zabraknąć, szczególnie jesienią, gdy jabłka są najlepsze. Ciasto jest kruche, delikatne, a jabłka mięciutkie.



Składniki: (proporcje na blaszkę do tarty o średnicy 25cm)
- 250 g mąki (oryginalny przepis mówi o krupczatce, ale akurat nie miałam więc użyłam zwykłej)
- ok. 150 g masła lub margaryny
- 1/3 szklanki cukru pudru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 żółtko
- 1 kopiata łyżka śmietany 18%

Do części jabłkowej:
- 1,5 kg jabłek
- cynamon (2-3 łyżeczki)
- cukier (zależy czy jabłka są kwaśne)
- bułka tarta

Przygotowanie:
Ze składników wyrabiamy ciasto, czyli najpierw usypujemy kopczyk z sypkich produktów, do środka dodajemy pokrojoną w kostkę margarynę, żółtko i śmietanę. Wszystko razem drobno siekamy i wyrabiamy. Przy kruchym cieście należy pamiętać aby składniki były z lodówki.
Wyrobione ciasto dzielimy 1/3 ciasta wkładamy do lodówki lub zamrażalki. 2/3 ciasta wykładamy formę, nakłuwamy i wkładamy do lodówki na ok. pół godziny ( trochę mi się spieszyło więc pominęłam ten fragment). Następnie ciasto wkładamy na ok. 10-15 min do piekarnika rozgrzanego do 160-180 stopni.
W tym samym czasie obieramy jabłka i siekamy na plasterki robotem lub tarką. Pokrojone jabłka mieszamy z cukrem i cynamonem. Gdy wyciągniemy ciasto z piekarnika, posypujemy bułką tartą, (żeby wsiąkła sok
z jabłek) i wykładamy równomiernie jabłka. Na wierzch należy zetrzeć pozostałą część ciasta z zamrażalki. 
Wszystko wkładamy do piekarnika i pieczemy w temperaturze 160 stopni przez 1,5 godziny pilnując, żeby nie spiekł się z góry (ja pod koniec pieczenia położyłam papier śniadaniowy na górę).
Smacznego
LuLa



Na koniec Przypominamy o naszym CANDY:)


poniedziałek, 12 listopada 2012

Ciasteczka budyniowe




Dzisiaj kolejna porcja słodkości mająca dla mnie wartość sentymentalną. 
Zapraszam więc na kawę i ciasteczka budyniowe.


Pewnego jesiennego wieczoru naszło mnie na sentymentalne wspominki jakie to smaki pamiętam z dzieciństwa. Te właśnie ciastka to mój zapomniany rarytas. Uwielbiałam towarzyszyć mamie podczas wyrabiania ciasta i wykrawania kształtu za pomocą szklanki. Korzystając z odrobiny czasu wolnego postanowiłam przygotować ciastka, oczywiście z asystą Wojtula. Babranie się w mące to nie lada frajda nie tylko dla maluchów:)


Składniki na około 35-40 sztuk:
3 budynie bez cukru (waniliowe bądź śmietankowe)
3 żółtka
15 dag cukru pudru lub kryształu
18 dag margaryny (ja użyłam masło bo to akurat miałam)
30 dag mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
cukier waniliowy

Przygotowanie:
Usypać kopczyk z przesianej mąki, dodać cukier zwykły i cukier waniliowy oraz proszek do pieczenia. Na kopczyk należy wysypać budyń sypki. W kopczyku zrobić wgłębienie do którego dodać pokrojoną margarynę oraz żółtka. Całość wyrobić na gładkie ciasto. Rozwałkować na ok 3-4 mm. Wykrawać okrągłe kształty (ja użyłam literatkę), jedną partię całych, a drugą z dziurką w środku (np za pomocą wąskiego kieliszka). Piec w temperaturze 180 stopni przez ok 10-12 min. Całe ciastka posmarować dżemem lub konfiturą ( ja użyłam dżem morelowy) i przykryć ciastkiem z dziurką). Ciastka można posypać cukrem pudrem. Najlepsze są na drugi dzień. Lecz zarówno w czasach dzieciństwa jak i w moim domu ciasta znikają jeszcze w ten sam dzień:) Smacznego :)
LuLa





Szukaj na tym blogu