Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Ciastka, ciasteczka, ciastunia...czyli u nas tez trwają przygotowania świąteczne.




     Z różnych nie zawsze zależnych od nas powodów nie było nas tutaj cały grudzień czyli miesiąc dla wielu najbardziej intensywny w kuchni, nie oznacza to jednak, że leżałyśmy na kanapie czytając o wyczynach kulinarnych naszych przyjaciół i blogowych znajomych. Mimo przeciwności losu udało mi się upiec sporo różnych ciasteczek a resztę dzieła dopełniła mama. Nie zamierzam Was namawiać na to byście próbowali w jeden wieczór upiec mnóstwo ciastek i ciast ( mimo, że lada chwila pojawi się na blogu  przepis na wykonane przez Lulę pierniczki na ostatnią chwilę). W związku z tym dzisiaj nie będzie przepisu a jedynie kilka migawek z tego co już udało mi się świątecznie ogarnąć- może jeszcze czymś się zainspirujecie.

 Pozdrawiam Was wszystkich gorąco i już dzisiaj życzę Wam spokojnych, ciepłych, kolorowych i smacznych Świąt. 

                     








 




środa, 27 marca 2013

Kuraki:)


Kolejna porcja dekoracji. Dzisiaj zaprezentuje Wam kurki zrobione na szydełku przez mamę Kats. 
Świetnie mogą służyć jako ocieplacze na jajka, lub zwykła dekoracja:)
Są urocze:)


czwartek, 31 stycznia 2013

Przeprowadzka i bałwanki.


Ostatnio nie pisałam ponieważ w moim życiu wiele zmian. Od dwóch tygodni mieszkam w Zakopanem, szukałam mieszkania, zakładałam firmę i układałam sobie wszystko na nowo. Stąd też wszelkie zaległości w pisaniu na blogu, odwiedzaniu zaprzyjaźnionych blogerów, a także w moim życiu towarzyskim. Przepraszam zatem i obiecuję poprawę.

   
    Dzisiaj będzie bez przepisu, ponieważ na zdjęciach widać pierniczki według tego samego przepisu, co te  pokazywane przed Świętami. Nie mogłam się jednak oprzeć, by wam pokazać moje pierniczkowe bałwanki. Wpisują się zresztą w klimat ferii zimowych. 


A na koniec widok z mojego okna -  w oddali widać Giewnot :-)


piątek, 16 listopada 2012

Candy czyli mamy dla Was prezent.


    Dzisiaj witamy wszystkich czytelników w świetnych humorach, a to dlatego, że wymyśliłyśmy dla Was candy i z tego powodu puchniemy z dumy.  Mamy do oddania w dobre ręce trzy fajne kubki z jeszcze fajniejszymi ocieplaczami. Ocieplacze zostały wykonane przez moja mamę, która tworzy takie małe arcydzieła nałogowo (zainteresowanych jej dziełami proszę o kontakt na maila) z pomocą szydełka i drutów. Oprócz niezaprzeczalnej wartości estetycznej, ocieplacze mają także, a jakże (!), wartość użytkową. Pozwalają na dłuższe utrzymywanie się temperatury herbatki w kubku, a zarazem chronią przed poparzeniem nasze delikatne rączki. Naszym zdaniem przede wszystkim stanowią jeden z wielu sposobów na oswojenie zimowych chłodów. W komentarzach spośród których wylosujemy zwycięzce prosimy o opisanie Waszych sposobów na uczynienie zimy cieplejszą.  Losowanie odbędzie się w dniu 6 grudnia, jako, że prezenty nadal kojarzą się nam z Mikołajem. Pozdrawiamy ciepło. Zapraszamy.  


ZASADY:
Jeśli chcesz wziąć udział w losowaniu nagrody: 
1. Zostaw  komentarz na temat: "Mój sposób na zimowe chłody" do dnia 5 grudnia 2012 r.  do godz. 24:00
2. Wklej i podlinkuj  zdjęcie umieszczone na początku posta (jako odnośnik do niniejszego  posta) na swoim blogu, jeśli takowego nie posiadasz to prosimy poleć nasza stronę i candy swoim znajomym..


Dodatkowo będzie nam bardzo miło jeśli polubisz nas na FB - nie jest to jednak warunek konieczny udziału w losowaniu. 


czwartek, 24 maja 2012

Pudełeczka

   Nie tylko gotowaniem człowiek żyje:)

   Czas na kilka moich produkcji domowych. Od pewnego czasu stałam się wielką fanką decoupage, na fali zainteresowania poczyniłam kilka przedmiotów, które znalazły swoje miejsce w mojej kuchni, temat przewodni to Prowansja i oczywiście lawenda:)




Machnęłam też zegar na ścianę w troszkę innym stylu, ale też pasuje.





Samodzielnie wykonane przedmioty dają mi dużą satysfakcję, są dla mnie cenniejsze niż niejeden drogi gadżet:)

W produkcji czeka także wieszak i serduszka ale to już innym razem:)


wtorek, 24 kwietnia 2012

Dzierganie

    W jednym z pierwszych wpisów wspomniałam o zdolnościach mojej mamy dotyczących wszelkich prac polegających na robieniu na drutach, szydełku, haftowaniu. Dzisiaj przedstawiam dwa jej dzieła. Oba to kominy, które wykorzystywałam całą zimę,  a i wiosenna aura sprzyja ich noszeniu. 

   Pierwszy, szary, robiony prostym ściegiem stanowi szeroki szal z zszytymi końcami, Jego prostota i neutralność koloru daje  dużo możliwości stylizacji. Broszka przypięta do niego na zdjęciach, została również wykonana przez moją mamę, z zamka błyskawicznego






Drugi z przedstawionych kominów, to bardziej narzutka zapinana na kolorowe guziki. Ze względu na fason, kolorowe guziki i ozdobny wzór (tzw. warkocze) wymaga bardziej neutralnej bazy ubraniowej. Niemniej jednak bardzo go lubię i często noszę, ostatnio głównie do białej koszuli i czarnej skórzanej spódnicy. kolorowe guziki kupiłam w zestawie składającym się z 8 sztuk. jak widać na zdjęciach do komina zostało wykorzystanych tylko 5 a pozostałe stały się inspiracja a zarazem główna ozdoba kolejnego działa mojej mamy - tuniki w neonowych odcieniach niebieskiego i zielonego, której zdjęcia niebawem.





Szukaj na tym blogu