Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierniczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierniczki. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 grudnia 2014

Korzenne rudolfy


Czerwony nos Rudolfa pewnie niejeden już widział ;), u nas też zagościł na ciasteczkach. Rudolfy wypromowała już jakiś czas temu Dorotus ale ja upiekłam zamiast spodu waniliowego, pyszne i aromatyczne ciasteczka korzenne. Przepis na nie dostałam od cioci, bardzo zasmakowały naszej rodzince tak, że w tym roku musiałam upiec drugą porcje, bo pierwsza szybko zniknęła. Rudolfy powstały głównie na życzenie synka i jak nasza przedświąteczna tradycja nakazuje Wojtuś dzielnie uczestniczył w ich powstawaniu.  

wtorek, 24 grudnia 2013

Pierniczki na ostatnią chwilę


Jak to zwykle przed Świętami Bożego Narodzenia przychodzi czas na pieczenie pierniczków, tradycyjnie trzeba upiec wcześniej i odczekać aż zmiękną, niestety w tym roku u mnie z czasem ciężko a do tego wielka zmiana w moim życiu (o tym innym razem) utrudniła skutecznie jakiekolwiek przygotowania przedświąteczne.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Ciastka, ciasteczka, ciastunia...czyli u nas tez trwają przygotowania świąteczne.




     Z różnych nie zawsze zależnych od nas powodów nie było nas tutaj cały grudzień czyli miesiąc dla wielu najbardziej intensywny w kuchni, nie oznacza to jednak, że leżałyśmy na kanapie czytając o wyczynach kulinarnych naszych przyjaciół i blogowych znajomych. Mimo przeciwności losu udało mi się upiec sporo różnych ciasteczek a resztę dzieła dopełniła mama. Nie zamierzam Was namawiać na to byście próbowali w jeden wieczór upiec mnóstwo ciastek i ciast ( mimo, że lada chwila pojawi się na blogu  przepis na wykonane przez Lulę pierniczki na ostatnią chwilę). W związku z tym dzisiaj nie będzie przepisu a jedynie kilka migawek z tego co już udało mi się świątecznie ogarnąć- może jeszcze czymś się zainspirujecie.

 Pozdrawiam Was wszystkich gorąco i już dzisiaj życzę Wam spokojnych, ciepłych, kolorowych i smacznych Świąt. 

                     








 




czwartek, 31 stycznia 2013

Przeprowadzka i bałwanki.


Ostatnio nie pisałam ponieważ w moim życiu wiele zmian. Od dwóch tygodni mieszkam w Zakopanem, szukałam mieszkania, zakładałam firmę i układałam sobie wszystko na nowo. Stąd też wszelkie zaległości w pisaniu na blogu, odwiedzaniu zaprzyjaźnionych blogerów, a także w moim życiu towarzyskim. Przepraszam zatem i obiecuję poprawę.

   
    Dzisiaj będzie bez przepisu, ponieważ na zdjęciach widać pierniczki według tego samego przepisu, co te  pokazywane przed Świętami. Nie mogłam się jednak oprzeć, by wam pokazać moje pierniczkowe bałwanki. Wpisują się zresztą w klimat ferii zimowych. 


A na koniec widok z mojego okna -  w oddali widać Giewnot :-)


sobota, 22 grudnia 2012

Łoślove


Wypieków ciąg dalszy. W sumie w tym roku upiekłam ok 300 pierniczków:)
Większość z nich to wypróbowane już wielokrotnie pierniczki alpejskie z przepisu Dorotus
N zdjęciu widoczny nowy przyjaciel rodziny "ŁośSuperKtoś" :) wykonała go moja mama:)



Wracam do porządków i kuchmacenia, jeszcze tyle do zrobienia zostało:)


środa, 12 grudnia 2012

Piernikowo



Piernikowe szaleństwo czas zacząć :)
 Przedświąteczny nastrój udzielił się i mnie. Pierniczki tworzą taką moją tradycję. Goszczą na naszym stole co roku odkąd stworzyliśmy z mężem "wspólny dom". Od początku zaangażowany jest nasz synek, który po raz pierwszy spróbował moich pierniczków będąc jeszcze w moim brzuchu:) Dzisiaj jest dzielnym pomocnikiem:)



Tegoroczną piernikową przygodę zaczynam od pierniczków ze strony moje wypieki 
Muszą odleżeć swoje 2 tygodnie, ale warto bo są mięciutkie, aromatyczne i rozpływają się w ustach.

Składniki na ok 30 sztuk:
- 250 g mąki pszennej
- paczka zmielonych migdałów (ok 80-100g)
- 3 łyżeczki przyprawy korzennej (ja wsypałam całą, wychodzi ok 2 duże łyżki w paczce)
- 1 łyżeczka zmielonego cynamonu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 200 ml miodu
- 85 g masła
- pół szklanki posiekanej skórki kandyzowanej z pomarańczy lub skórka otarta z 2 cytryn

Przygotowanie:
Najpierw w misce łączymy wszystkie sypkie składniki. W garnku roztapiamy masło, które łączymy z miodem, ciągle mieszając. Gdy całość dobrze się połączy, zdejmujemy z ognia i czekamy do ostygnięcia. 
Do suchych składników dodajemy ciepłą masę i kandyzowane skórki, mieszamy do uzyskania gładkiej masy (można mikserem). Ciasto powinno być lepiące. Gdy ciasto zgęstnieje formujemy kulki i układamy na blasze, lekko je przygniatając. Moja masa wyszła dość gęsta i udało się wyciskać wzory foremkami. Pierniczki rosną podczas pieczenia wiec najlepiej układać w dużych odległościach. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 15 minut.
Gdy ostygną po wyciągnięciu z piekarnika robią się twarde, dlatego należy je odstawić w szczelnie zamkniętym pojemniku.


Niestety dzień krótki, więc dekorowanie zostawiłam na wieczór:)
Przygotowując się do świąt poczyniłam też pierwsze dekoracje:) 
Moja pierwsza robota w tym roku to perełkowe serduszka i wieniec szyszkowy:)


Pozdrawiam przed świątecznie:)
LuLa

Szukaj na tym blogu