Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 kwietnia 2017

Leśne owoce i kasza jaglana czyli zdrowe śniadanie.




   Jeśli do rozpoczynania dnia pełnowartościowym posiłkiem nie przekonuje Was konieczność zadbania o zdrowie, być może argument zbliżającego się sezonu na krótki spodnie, letnie sukienki i skąpe bikini będzie tym decydującym :-)

   Kasza jaglana cieszy się dobra sławą ze względu na swoje zbawienne dla naszego organizmu właściwości, jednak wielu zwolenników zdrowego żywienia odstrasza jej smak. Jeśli i Wy należycie do tego grona, spróbujcie koniecznie naszej propozycji. Moim zdaniem równie dobrze sprawdza się w roli deseru.

środa, 6 kwietnia 2016

Pyszna pasta do kanapek z trewalem.

Pasta-na-kanapke


   Dzisiaj prosta propozycja kanapkowa, świetnie sprawdzi się także  z mini sucharami lub paluszkami grissini jako przekąska na spotkaniu towarzyskim. pasta zawiera bardzo dużo łatwoprzyswajalnego białka oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, szczególnie tych z grupy B, a to za sprawą  morskiego trewala.

niedziela, 28 lutego 2016

Zdrowe śniadanie - naleśniki gryczane.

nalesniki-z-maki-gryczanej

     W niedzielny poranek chciałabym Wam zaproponować szybkie, pyszne, a zarazem zdrowe danie. 
A mowa  o naleśnikach, tym razem jednak w  wersji z pełnoziarnistej mąki gryczanej. Od kiedy zmieniłam sposób odżywiania szukam zdrowych alternatyw  dla potraw, które wcześniej bardzo lubiłam, a teraz nie chcę ich jeść ze względu na  cukier, białą mąkę lub inne składniki, których teraz unikam :-).

czwartek, 27 marca 2014

Gofry na zdrowe śniadanie.


   Dzisiejszy post powstał w ramach akcji Śniadanie Tymbark. Pomysł został zainspirowany przepisem na omlet z bananem, który znalazłam na fanpage Ewy Chodakowskiej.

środa, 11 września 2013

Czekośliwka.


   Mało w tym roku było na blogu przepisów na przetwory, co nie oznacza, że takowych nie robiłam. Wiele pomysłów na zimowe zapasy, z których korzystałam tego lata pokazałam już czytelnikom bloga w tamtym roku ale mam jeszcze kilka w zanadrzu. Ten dzisiejszy został zainspirowany przepisami z wielu bogów kulinarnych,  po małych modyfikacjach receptury postanowiłam zrobić domową nutellę, bo tak nazwali czekośliwkę domownicy. Przygotowanie jest naprawdę proste - wymaga tylko trochę cierpliwości, a efekt rewelacyjny. Polecam.



Składniki:

1 kg śliwek węgierek,
około 1/2 kg cukru,
sok z cytryny,
1 tabliczka czekolady gorzkiej dobrej jakości (100 gram),
ewentualnie 3 łyżki kakao.

Przygotowanie:

   Do rondla z grubym dnem wrzucamy wydrylowane śliwki oraz cukier. Smażymy przez około 2 godziny, aż do rozpadnięcia się owoców i zgęstnienia powideł. Ilość cukru zależy od indywidualnego smaku i kwaskowatości śliwek. Nadal trzymając rondel na małym ogniu dodajemy sok z cytryny oraz czekoladę i kakao. Mieszając, smażymy aż do rozpuszczenia czekolady i połączenia składników. Przekładamy czekośliwkę gorącą do wyparzonych słoików. Gotowe.


poniedziałek, 30 lipca 2012

Hit ostatnich tygodni - pasta z wędzonej makreli.

   

   W ciągu ostatnich kilku tygodni ta pasta pojawia się u mnie w domu notorycznie. Wypatrzyłam ja w programie Jamiego Olivera o kuchni Wielkiej Brytanii i odkąd wypróbowałam po raz pierwszy stała się naszym rodzinnym hitem. Oprócz smaku, który przypadł do gustu wszystkim domownikom, jej zalety to przede wszystkim łatwość wykonania oraz cena i dostępność wszystkich składników. Nam pasta najlepiej smakuje na pieczonym przez moja mamę, chlebem wieloziarnistym.


Składniki:

1 opakowanie serka kremowego,
1 średniej wielkości wędzona makrela,
sok z jednej cytryny,
kilka łyżek startego chrzanu (używam kupionego w słoiczku),
sól, pieprz,
natka pietruszki.

Wykonanie:

Makrele obieramy z ości i skóry, miksujemy razem z pozostałymi składnikami i ... gotowe.

Uwaga:

  •  Uważajcie na sok z cytryny, nie tylko zmienia smak ale także konsystencję pasty. ja dodaje odrobinę mniej niż proponuje autor przepisu, gdyż nie lubię bardzo rzadkiej pasty.
  • Proponuje dodać natkę na koniec, drobno posiekaną i delikatnie wymieszać. Dodana do pasty przed miksowanie zmieni jej kolor na lekko zielonkawy, co moim zdaniem nie wygląda apetycznie.

 SMACZNEGO


   Na koniec jeszcze tylko słów kilka o zdjęciach, a bardziej o tle na którym widoczne jest danie. Jest to nasza przydomowa studnia. Cieszymy się z niej podwójnie, upiększa nam ogród, a to za sprawą stylowej  drewnianej obudowy, a poza tym dostarcza wyjątkowo czystej wody.


Szukaj na tym blogu