Jeśli śledzicie nasze profile na Facebooku i Instagramie, to wiecie, że stałyśmy się dużymi wielbicielkami tych mediów społecznościowych. Szczególną naszą uwagę przyciągają zdjęcia jedzenia - takie małe zboczenie :-) Róże z ciasta francuskiego kusiły z wielu profili przez kilka tygodni, aż skusiłam się i zrobiłam sama. Szczerze powiem, że pierwsza próba nie wypadła pomyślnie - ciasto było w środku niedopieczone. Następnym razem dostosowałam temperaturę i czas pieczenia - ciastka wyszły super. Odradzam jednak wykorzystywanie miękkich owoców takich jak truskawki, ciastka wyglądały pięknie przed upieczeniem, po wyciągnięciu z piecyka już nie były takie estetyczne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto francuskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto francuskie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 lipca 2016
środa, 22 października 2014
Pierożki z ciasta francuskiego z kapustą i pieczarkami.
Dzisiaj, dla odmiany po ostatnich słodkościach, coś na słono. Kilka składników, w tym gotowe ciasto francuskie i fajna przekąska na imprezę. Do tego barszcz czerwony. Pycha.
środa, 30 lipca 2014
Warsztaty cukiernicze w Brasserie Sztuka.
W tamtym tygodniu miałam zaszczyt uczestniczyć w warsztatach, które odbyły się w kuchni restauracji Brasserie Sztuka, prowadzonych przez Fabrice Boulahouche. Wraz z kilkoma zaprzyjaźnionymi blogerami uczyliśmy się robić miedzy innymi ciasto francuskie, makaroniki, różne kremy cukiernicze i deser z tapioki. Było fajnie, wesoło, pracowicie i smacznie. Mimo, że nie zawsze wychodziło nam idealnie ani Fabrice ani współprowadzący Marcin Parda nie tracili cierpliwości i humoru. Na koniec Szef napisał nam czekoladą nazwy naszych blogów, my też próbowaliśmy ale nie wyszło już tak ładnie. Pooglądajcie zdjęcia ( za które dziękuję Staszkowi i Magdzie), a sami zobaczycie.
środa, 17 kwietnia 2013
Francuskie zawijasy...
Witaj WIOSNO!!!!!!!!!:)
W końcu zaległa wiosna zawitała na nasze podwórka, ruszyłam więc do pracy pełną parą. Wczoraj prawie cały dzień spędziłam w ogrodzie na wiosennych przygotowaniach. Pod ostrze poszły krzewy i drzewka, grządka przygotowana i zasiane pierwsze warzywa i zioła :) W ruch poszły też rowery, które trzeba przygotować do sezonu.
Tak mile zmęczona pracą, popołudniem przygotowałam szybką przekąskę, w sam raz na tarasowe leniuchowanie:) Są to francuskie zawijasy. Przepis dostałam od Ani :* Dziękuję:)
Składniki:
- ciasto francuskie (użyłam gotowego z sieci Biedronka)
- szpinak (można świeży choć ja wolę mrożony- pół paczki)
- 2 ząbki czosnku
- cebula
- ser feta (opakowanie)
- szynka szwardzwaldzka
Przygotowanie:
Jako pierwszy należy przygotować farsz szpinakowy tak by mógł ostygnąć. Na patelni podsmażamy drobno pokrojoną cebulę i wyciśnięty czosnek. Gdy się zrumienią dodajemy szpinak. Gdy szpinak jest miękki dodajemy ser feta. Całość mieszamy tak by dobrze się rozpuściło i połączyło. Pastę studzimy. Rozkładamy ciasto francuskie na które wykładamy szynkę szwardzwaldzką po plasterku. Na wierzch wykładamy pastę szpinakową i rozsmarowujemy na całe ciasto. Wszystko zawijamy jak roladę, tak zawinięte tniemy na
ok 2-3 cm paski. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni celcjusza piekarnika i pieczemy do zarumienienia się ciasta (15-20 min).
Smacznego
LuLa
sobota, 1 grudnia 2012
Szybkie paszteciki. Co je się u Was w Wigilię?
Kolejna odsłona ciasta francuskiego. Lubię go ze względu na smak i różne możliwości przygotowania, a nade wszystko dlatego, że kupuje gotowe ciasto francuskie dobrej jakości i nie wymaga to ode mnie żadnego wysiłku poza tym włożonym w zakupy. Nie ukrywam, że gdybym miała samodzielnie przygotowywać ciasto na pewno nie jedlibyśmy go częściej niż raz w roku.
Co do dzisiejszego farszu, kojarzy mi się z menu bożonarodzeniowym, ponieważ takiego właśnie nadzienia używa się w moim domu do przygotowania pierogów zjadanych w Wigilię. Oprócz tego w naszym domu w ten wyjątkowy wieczór je się także karpia w panierce z sałatką ziemniaczaną, żur z grzybami, barszcz czerwony z uszkami, kompot z suszu z grochem i chałkę z miodem. a jak jest u Was?
Wracając do moich pasztecików, to można podać je na ciepło np. z barszczem i na zimno jako przekąskę imprezową.
Składniki:
2 blaty gotowego ciasta francuskiego,
około 1 kg poszatkowanej białej kapusty,
około 1/2 kg kapusty kiszonej,
1/2 kg pieczarek,
20 dag grzybów suszonych,
1 duża cebula,
1/2 kostki masła
sól, pieprz, liść laurowy, kminek, ziele angielskie, cukier.
Przygotowanie:
Zalewamy grzyby suszone gorącą woda i odstawiamy. Gotujemy kapustę białą wraz z kiszoną na pół twardo, dodając sól, pieprz oraz liść laurowy i ziele angielskie według osobistych smaków. Odcedzamy kapustę. Odlewamy także wodę z grzybów ale jej nie wylewamy. na maśle smażymy posiekana cebulę i drobno pokrojone pieczarki oraz leśne grzyby suszone. Dodajemy do kapusty wraz z wodą odlaną z grzybów. Przyprawiamy kminkiem i szczyptą cukru oraz solą. Chwilę wszystko razem dusimy dla połączenia się smaków. Po lekkim wystudzeniu nakładamy na blat ciasta i formujemy paszteciki. Układamy na blasze do pieczenia i smarujemy rozkłóconym jajkiem. Posypujemy mielona papryka lub kminkiem. Pieczemy przez około 20 minut w 190 stopniach. Smacznego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





