Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaretka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaretka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 maja 2014

Galaretkowy drink.


   Nie wiem czy piliście kiedyś koktajle na bazie wina musującego. Ja bardzo je lubię szczególnie te z dodatkiem soku pomarańczowego lub truskawkowego, z arbuzem też świetnie smakują. Tego typu  lekkie drinki najlepiej sprawdzają się w słoneczne dni  na plenerowych przyjęciach.

wtorek, 21 sierpnia 2012

Galaretka porzeczkowa i super magazyn internetowy.


   
    Kilka dni przerwy, a siadając do pisania miałam wrażenie jakby minęło kilka tygodni. Ponieważ już coraz bliżej do zimy (sic!) pokażę Wam kolejne z moich zapasów. Tym razem galaretka z czerwonych porzeczek. Przygotowuję ją dopiero po raz drugi ale w tamtym roku super się sprawdziła, głównie do herbaty oraz w zastępstwie żurawiny do mięs pieczonych i serów różnych. Polecam szczególnie posmarować nią małe kwadraty ciasta francuskiego na to kawałek oscypka, zawiną i do piekarnika. Pyszne. 

  Przygotowanie jest bardzo proste ale czasochłonne. Najpierw obieramy i myjemy porzeczki - to najdłużej trwająca i najżmudniejsza czynność. Wsypujemy do garnka taką samą ilość porzeczek i cukru (1kg porzeczek na 1 kg cukru), ja dodaję jeszcze odrobinę soku z cytryny. Gotujemy aż do momentu całkowitego rozpuszczenia się cukru. Następnie przelewamy naszą galaretkę przez sito do kolejnego garnka, w którym gotujemy płyn na małym ogniu, często mieszając do zgęstnienia (około godziny). Przelewamy do słoików, nie trzeba pasteryzować. Z pozostałych na sicie łupinek można ugotować kompot.


   A teraz słów kilka o stylizacji naszych zdjęć porzeczkowych, pomysł owinięcia nakrętki liśćmi zaczerpnęłam od czytanej przeze  mnie regularnie i podziwianej niezmiennie Green Canoe. Zielone czółno to blog piękny, ciepły i pełen inspiracji, a teraz  jeszcze można podziwiać wydawany przez autorkę bloga magazyn internetowy. Świetne zdjęcia, super artykuły i  mnóstwo porad. Polecam gorąco. 


piątek, 27 lipca 2012

Efektowne galaretki jagodowe.


   W poście o dżemie jagodowym zapowiadałam pomysł na wykorzystanie pozostałości w garnku. Robiąc dżem korzystałam z dużego garnka ponieważ przetwarzałam kilka kilogramów naraz. Po napełnieniu słoików   okazało się, że na dnie została ilość niewystarczająca do napełnienia kolejnego słoika a na ściankach zebrała się nalot z dżemu. W związku z tym wlałam do tegoż garnka litr wody i kręcąc garnkiem starałam się zebrać jak najwięcej jagód z jego ścianek. następnie wszystko zagotowałam i rozpuściłam w otrzymanym jagodowym płynie 2 galaretki cytrynowe( lepsze byłyby jagodowe ale takowych nie miałam).  Galaretkę wylałam na blachę do pieczenie zabezpieczona folią spożywczą, a po zastygnięciu wykroiłam serca i inne kształty za pomocą foremek do ciastek. Moją galaretkę podałam z owocami i jogurtem greckim, który fajnie zrównoważył słodycz deseru. Zrobiłam też wersję z cukrem pudrem ale uwaga - szybko znika z powierzchni galaretki. Deser sprawiał wrażenie bardzo wyrafinowanego, a koszty jego przygotowania były znikome. 


   Jutro rano wyjeżdżam na wesele mojej kuzynki, mam nadzieję fajnie się bawić i poznać jakieś nowe przepisy z weselnego menu. wam wszystkim życzę udanego weekendu.




Szukaj na tym blogu