Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dżem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dżem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 sierpnia 2014

Korzenny dżem z mirabelek.


    Kilka dni temu po przyjeździe do domu zastałam w kuchni 2 wiaderka pełne pięknych, żółtych mirabelek. Zdziwiło mnie to mocno bo w naszym ogrodzie nie ma śliwy mirabelki. Okazało się, że babcia dostała je od koleżanki.

niedziela, 15 czerwca 2014

Dżem truskawkowy z nutką wanilii i rumu.



   Pozostajemy w temacie truskawek i zdradzę Wam, że mam przygotowane jeszcze kilka przepisów z tym pysznym owocem. Dzisiaj kolejny sposób na zrobienie zapasów na zimne jesienne wieczory ;-). Dżem najprostszy z użyciem cukru żelującego ale lekko podkręcony smakiem wanilii i odrobiny rumu.  Polecam, robienie przetworów to nic trudnego, a zadowolenie z własnoręcznie przygotowanych zapasów zimowych bezcenne.

środa, 11 września 2013

Czekośliwka.


   Mało w tym roku było na blogu przepisów na przetwory, co nie oznacza, że takowych nie robiłam. Wiele pomysłów na zimowe zapasy, z których korzystałam tego lata pokazałam już czytelnikom bloga w tamtym roku ale mam jeszcze kilka w zanadrzu. Ten dzisiejszy został zainspirowany przepisami z wielu bogów kulinarnych,  po małych modyfikacjach receptury postanowiłam zrobić domową nutellę, bo tak nazwali czekośliwkę domownicy. Przygotowanie jest naprawdę proste - wymaga tylko trochę cierpliwości, a efekt rewelacyjny. Polecam.



Składniki:

1 kg śliwek węgierek,
około 1/2 kg cukru,
sok z cytryny,
1 tabliczka czekolady gorzkiej dobrej jakości (100 gram),
ewentualnie 3 łyżki kakao.

Przygotowanie:

   Do rondla z grubym dnem wrzucamy wydrylowane śliwki oraz cukier. Smażymy przez około 2 godziny, aż do rozpadnięcia się owoców i zgęstnienia powideł. Ilość cukru zależy od indywidualnego smaku i kwaskowatości śliwek. Nadal trzymając rondel na małym ogniu dodajemy sok z cytryny oraz czekoladę i kakao. Mieszając, smażymy aż do rozpuszczenia czekolady i połączenia składników. Przekładamy czekośliwkę gorącą do wyparzonych słoików. Gotowe.


wtorek, 24 lipca 2012

Dżem jagodowy.




   W tym roku w pobliskich lasach było bardzo dużo jagód i mimo, że sama tylko raz wybrałam się na zbiór, to moja mama dostarczyła mi takiej ilości tych owoców do przerobienia, że byłam bardzo zadowolona. W zamrażalniku mam kilkanaście woreczków zamrożonych jagód, a w piwnicy  20 słoików dżemu. Również moi przyjaciele zostali obdarowani słoiczkami. Uważam, że  taki słodki podarunek stanowi fajny pomysł na pokazanie swoim bliskim, że ich cenimy.


   Dżem robiłam przy pomocy cukru żelującego, podobnie jak prezentowany wcześniej morelowy. Uwagi dotyczące robienie przetworów także już były na blogu, dzisiaj tylko w dalszym ciągu zachęcam do robienia zimowych zapasów.

Przygotowanie:

Zagotowujemy kilogram owoców z 1/2 kg cukru żelującego 2:1 i po kilku minutach na ogniu przekładamy do słoików, a w zimie zjadamy ze smakiem.  

W jednym z kolejnych wpisów pokażę Wam fajny pomysł na wykorzystanie resztek dżemu, które osadzają się na ściankach garnka w którym go przygotowujemy.

niedziela, 8 lipca 2012

Dżem morelowy.


   Od dwóch lat przygotowuję dużą ilość przetworów na zimę. Smaki kojarzące się z latem bardzo poprawiają    nastrój w zimowe dni. Kiedyś wśród moich znajomych rozgorzała dyskusja na temat opłacalności wekowania. Wniosek jest jeden: opłaca się! Być może względy ekonomiczne nie zawsze za tym przemawiają, szczególnie jeśli musimy kupić owoce lub warzywa, które przetwarzamy ale  satysfakcja, świadomość tego, że jemy produkty naturalne, a na pewno zawierające mniej konserwantów i ulepszaczy w stosunku do tych sklepowych, przemawiają za tym żeby robić przetwory.



   W tym roku zrobiłam już wiele dżemów z różnych owoców i z wieloma dodatkami, a także galaretki z czerwonych porzeczek oraz nalewki owocowe oraz rozpoczęłam tworzenie rumtopfu. Wszystkie te przepisy będą pojawiać się stopniowo na blogu.




   Prezentowanie moich przetworów rozpocznę od dżemu morelowego, który przygotowałam z dodatkiem cukru żelującego. Zazwyczaj staram się w przygotowywanych przeze mnie potrawach unikać wszelkich dodatków typu wegeta, kostka rosołowa czy fixy do dań gotowych lub np. do usztywnienia śmietany. Jednak czasem robię wyjątki np. korzystając z gotowych galaretek. Używam również, mimo wielu krytycznych głosów cukru żelującego do robienia przetworów, ponieważ mam wtedy pewność, co do ich trwałości a poza tym znacznie oszczędza to czas.


  Zanim przejdę do przepisu kilka ogólnych uwag dotyczących robienia przetworów. Przed przystąpieniem do przygotowania dżemu, konfitury lub soku, dokładnie myję słoiki w wodzie z płynem do garnków i octu (możecie umyć w zmywarce jest szybciej, ja jej niestety nie posiadam), a następnie wkładam do zimnego piekarnika, który stopniowo rozgrzewam do temperatury około 150 stopni. Nie wkładajcie słoików celem wyparzenie do rozgrzanego piekarnika bo mogą popękać. ta sama zasad dotyczy pasteryzowania nie wkładajcie gorących słoików do zimnej wody ani zimnych do gorącej.  nakrętki wygotowuję w garnku z gorąca wodą. Dopiero do tak przygotowanych słoików wkładam moje przetwory.


   Przepis, który prezentuję pochodzi z programu Spiżarnia Maryli prowadzonego przez Marylę Musidłowską. W tamtym roku przygotowałam wersję z migdałami, które potem przyjemnie chrupały w dżemie, tym razem dżem został ich pozbawiony ale nadal jest pyszny. 

Składniki:

1,5 kg bardzo dojrzałych odpestkowanych moreli
1 kg trzcinowego cukru żelującego
2 cytryny
250 g- słupków migdałowych

Przygotowanie:

Pokroić morele na ćwiartki. Połowę owoców rozgnieść w rondlu praską do ziemniaków. Dosypać cukier, dodać sok z cytryny. Dokładnie wymieszać i odstawić na 2 godziny. Na suchej patelni podprażyć posiekane migdały. Wymieszać owoce zasypane cukrem i gotować je 5 minut ciągle mieszając. Dodać migdały. Wymieszane gorące konfitury przełożyć do wypieczonych w piekarniku słoików, zakręcić wygotowanymi pokrywkami i postawić do góry dnem, aby zassały. Smacznego.



Szukaj na tym blogu