Od czasu kiedy pierwszy raz jadłam tą sałatkę, w mojej kuchni powstało kilka wariacji na jej temat. Dzisiaj polecam tę najbardziej wiosenną, poprzez dodatek kwiatów. Najważniejsza rolę odgrywa jednak lekki sos,który nie jest typowym winegretem, gdyż nie zachowujemy tutaj przepisanych proporcji, olej jest tylko małym dodatkiem i spoiwem, a nie głównym składnikiem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 kwietnia 2014
piątek, 21 marca 2014
Zapiekanka z kurczaka.
Dzisiaj pomysł na wykorzystanie warzyw korzeniowych zanim zaczniemy na dobre korzystać z wiosennych nowalijek. To
jedno z moich ulubionych dań obiadowych. W wydaniu świątecznym
przygotowuję dla każdego oddzielną porcję w małym naczyniu do
zapiekania, co pozwala na piękną prezentację dania.
poniedziałek, 24 września 2012
Piknik na Babiej Górze. Nietypowe kanapki z sodowych podpłomyków.
Tydzień temu wraz z Lulą oraz jeszcze trzema innymi osobami wybraliśmy się na wycieczkę, celem było zdobycie szczytu Babiej Góry. Nie ukrywam, że moja kondycja okazała się ledwie wystarczająca na pokonanie tej drogi. Niemniej było wspaniale, dzięki towarzystwu fajnych ludzi (dziękujemy Marzence, jej tacie i naszemu kierowcy Piotrkowi) oraz pięknych widoków, choć czasem zamglonych. W drodze, jak na dzielne blogerki kulinarne przystało, zorganizowałyśmy mały piknik, z którego zdjęcia prezentujemy dzisiaj.
Główną atrakcją na naszym plenerowym posiłku były kanapki. Troszkę nietypowe, gdyż zamiast chleba do ich przygotowania użyłam podpłomyków na sodzie. Sam przepis na te placki jest bardzo łatwy. Do 1/2 kg maki należy dodać czubata łyżeczkę sody oczyszczonej, szczyptę soli i tyle letniej wody aby uzyskać konsystencję ciasta pierogowego. Z tak przygotowanego ciasta formujemy placuszki i pieczemy bezpośrednio na płycie grzewczej pieca czyli " na blasze" . Jeśli nie macie pieca kuchennego opalanego drewnem, możecie zrobić te placki na suchej patelni. Dla mnie to symbol smaku z dzieciństwa, babcia robiła je tylko w soboty rano, a ja zajadałam popijając zimnym mlekiem, za którym na ogół nie przepadam.
Tym razem placki przekroiłam, posmarowałam masłem na którym ułożyłam liście jarmużu, który dumnie rośnie w naszym ogrodzie, na to plasterki żółtego sera, pokrojone piersi kurczaka, uduszone uprzednio w sosie sojowym, a na wierzchu plasterki gruszki. Kanapki zjedliśmy, pogryzając pomidorkami, oczywiście tez z ogródka przydomowego. Jak dla mnie były pyszne, choć nie wszystkim pasuje słodki smak gruszek do kanapek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

